Przyjazny blog: Blog przyjazny użytkownikom Internetu

Ciekawe miejsca do inwestycji

Na całym świecie można inwestować w niezwykle dużo instrumentów, pewne są mało ryzykowne tymczasem inne dużo bardziej. Złotą radą w tym wypadku jest ulokowanie 70 aż do 95 procent naszych pieniędzy w inwestycje mało ryzykowne. A tylko niedużą część w te o wysokim ryzyku, bowiem dzięki takiej strategi nie stracimy wszystkich ulokowanych pieniędzy.

Inwestycje o niezwykle małym niebezpieczeństwie starty to obligacje o stałym oprocentowaniu, jakie są emitowane poprzez państwo na od 2 do 10 lat, a po tym okresie, skarb państwa wykupuje je od nas za sumę za którą kupiliśmy a także dokładając zdefiniowany na samym początku procent. Kolejnym miejscem o ryzyku bliskim zera są lokaty w bankach, gdzie wpłacamy wyznaczoną sumę pieniędzy na określony czas dostając również sprecyzowany procent od włożonych pieniędzy.

Do bardziej ryzykownych miejsc należą lokaty strukturyzowane, w których instytucja otrzymująca pieniądze inwestuje w mało ryzykowne miejsca a także część środków w znacznie bardziej niebezpieczne. Następnym w miarę ryzykownym instrumentem są fundusze inwestycyjne, które to wkład finansowy, przez fundusz w ktory inwestujemy, są inwestowane w giełdę, stopa zwrotu to max. 15 a nawet 20 procent, ale jest groźba że możemy stracić część środków w momencie kiepskiej koniunktury.

W tym momencie czas na niesłychanie niebezpieczne instrumenty finansowe. Pierwsza to pozyskiwanie papierów wartościowych na giełdzie, na której możemy mnóstwo zarobić, ale również w przypadku bessy stracić sporą część włożonego kapitału. Forex, oznacza to grę na wzroście i spadku kursu walutowego na parze walut np. GPB/USD, ryzyko jest duże lecz zyski, w wypadku dobrej strategi są bardzo duże, nowinką jest że na rynku forex codzienny obrót przekracza 1,5 bln. Dolarów. Jest podobnie ryzykowny instrument finansowy nazywany jako Exchange-traded fund, dzięki któremu możemy zarabiać na wzrostach indeksów na paru parkietach giełdowych na świecie np. Na warszawskim Wigu-20, amerykańskim S&P500 bądź frankfurckim DAX-ie.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.